Ostatnie czasy przyniosly mi ,oprocz niewielkich prroblrmow(do rozwiazania z odrobina cirpliwosci) takze trochre wolnego czau do zastanowienia sie nad soba. Moj syn jest dorosly i zyje z nami jego narzeczona a ja poczulam sie nieco samotna.
bratniej duszy, takiej i do rozmowy i do byc moze milosci....czemu nie? Osoba powinna byc seria w sprawach zyciowych, lecz z poczuciem humoru i optymista.