Nie wyglądam jak wcielenie ideału.
Całkiem zwykła jakich wiele na ulicy.
Włosy, oczy plus nadwaga, latek dzieścia
no i uśmiech, to podstawa, on się liczy.
Za to Bozia obdarzyła mnie humorem,
on pozwalał przetrwać wszystkie trudne chwile.
No i jeszcze trochę zalet mam w zanadrzu:
mądra, zdolna, pomysłowa. Czy się mylę?
Lecz naprawdę aby wiedzieć jaka jestem
musisz spojrzeć mi głęboko , prosto w oczy,
wziąć za rękę, usiąść przy mnie, porozmawiać.
Może widok który ujrzysz cię zaskoczy.
Mam gładką skórę
ciepłą, miękką,
Stworzoną dla dotyku
Mam czerwone usta
pragnące pocałunków
Jestem kobietą
niedokończoną częścią
Czekającą na słowo
by stać się